5 faktów

2 marca 2007

o których nie wiecie, no przynajmniej część z was. :)
Labrie mnie w to wciągnął, a ja korzystając z przerwy między pracą a nocą dałem się. Zasady przeczytacie u niego, a co.

1. Gdy byłem dużo młodszy trenowałem narciarstwo zjazdowe. Została mi z tego miłość do nart, zimy i trochę mocnych mięśni nóg.

2. Znam potęgi dwójki aż do szesnastej. Kiedy zacząłem uczyć się assemblera Z80 na moim Timexie 2048 nie miałem jak przeliczać liczb dziesiętnych na szesnastkowe i dwójkowe, więc się nauczyłem i liczyłem na papierze. Miałem wtedy około 13,14 lat, liczby osiadły w głowie i przetrwały do dziś. Tak samo jak znajomość pi do tego 3.14159265 miejsca

3. Maga, moja suka (aktualnie u kochanych rodziców), dostała imię po bohaterce mojej ulubionej książki. Jest dobermanką, przy okazji nieźle stukniętą (w przemiły debilno-wesoły sposób).

4. Jakiś szmat czasu temu, kiedy jeszcze były mi w głowie takie rzeczy, stwierdziliśmy z moim kumplem Pawłem K. na imprezie że tego wieczoru będziemy pili wódkę ze szklanek (pełnych), haustem za jednym razem. Po pierwszej kolejce, kiedy alkohol nie walnął nas jeszcze zbyt mocno stwierdziliśmy że drugie 0.5 to będzie za mało (swoją drogą to niezły widok kiedy butelka rozlewa się do 2 szklanek i nic nie zostaje) poszliśmy do nocnego i już podczas tej podróży było co najmniej chwiejnie. Po powrocie nie znaleźliśmy drugiej butelki którą zostawiliśmy, ale może to i dobrze. Po drugiej szklankowej kolejce pamiętam tylko jak chrzciłem tańczących ludzi spryskiwaczem do kwiatów.
Wnioski:
- da się
- nie wolno więcej niż 1
Na szczęście było to na tyle dawno że teraz może przybrać postać anegdoty.

5. Lubię gotować :) Nie mam zamiaru zostać szefem wielkiej restauracji, więc nie umiem posiekać marchewki na milimetrowe talarki w 3.4 sekundy, ale za to nieźle wychodzą mi kompozycje smaków (zapachów, tekstur, temperatur, dodajcie jeszcze co chcecie).

I to by było na tyle. O kolejnych pięć osób będzie ciężko bo z tego co widziałem już wiele osób to zjawisko dotknęło, ale jakby co może spróbowaliby owi:
maliboo, który nie pisze od grudnia, więc może wreszcie ruszy dupsko i wróci
MaW
onechaos
sema
zalew

6 Responses to “5 faktów”

  1. maliboo Says:

    Bo nie dostałem prezentu od św. Mikołaja ;-> Ale nie piszę o wódzie, bo tak i swoim kocie, ponieważ jego imię nie ma cortazarowskiego rodowodu.

  2. inou Says:

    o wódzie nie musisz, z mojej strony to tylko dowód głupoty z dawnych czasów :) ale reszta ciebie mali jest bardzo tajemnicza, więc się otwórz i lej

  3. maliboo blog » Blog Archive » Dzień kobiet, dzień kobiet, niech każdy się dowie… Says:

    [...] nie pisałem, więc dla dwóch osób parę słów [...]

  4. maliboo blog » Blog Archive » 5×5, albo lepiej późno niż wcale. Says:

    [...] albo lepiej późno niż wcale. Inou, MaW i sema marudzili, więc dołączam do tej ekshibicjonistycznej wyliczanki. Nie wiem czy [...]

  5. Xyster Says:

    …a jedno z pięciu ma byc klamstwem, pewno to o matematyce ;)

  6. fua Says:

    myślę iż szklanka wódki jest tu kłamstwem:)

Leave a Reply

Lub podaj OpenID:

.